Dobre lekcje angielskiego nie muszą zaczynać się i kończyć na podręczniku. Podręcznik daje strukturę, pomaga uporządkować gramatykę i słownictwo, ale w mojej pracy z dorosłymi kursantami bardzo często sięgam również po własne materiały, prawdziwe artykuły, scenki, dialogi, ćwiczenia i case studies.
Dlatego w GLOSARI Language Academy tworzę również własne materiały dydaktyczne. Wykorzystuję moje doświadczenie zawodowe, znajomość środowiska biznesowego oraz sytuacje, z którymi sama spotykałam się podczas pracy w międzynarodowych firmach.
Zależy mi na tym, aby lekcje angielskiego były nie tylko interesujące podczas zajęć, ale przede wszystkim przydatne poza nimi.
Jak tworzę własne materiały na lekcje angielskiego
Każdy kursant jest inny.
Jedna osoba chce swobodniej rozmawiać po angielsku w codziennych sytuacjach. Inna potrzebuje języka do pracy. Ktoś przygotowuje się do rozmowy kwalifikacyjnej, ktoś prowadzi spotkania z zagranicznymi klientami, a ktoś inny chce po prostu przełamać barierę mówienia.
Dlatego nie chcę ograniczać się do jednego, gotowego schematu.
Dobieram i tworzę materiały tak, aby odpowiadały rzeczywistym potrzebom osoby, z którą pracuję.
Wykorzystuję doświadczenie z prawdziwego środowiska biznesowego
Przez wiele lat pracowałam w amerykańskich i międzynarodowych środowiskach biznesowych. Dzięki temu wiem, że język używany w pracy nie zawsze wygląda tak, jak w podręczniku.
Podczas tworzenia materiałów wykorzystuję więc sytuacje, słownictwo i sposób komunikacji, które mają zastosowanie w rzeczywistym środowisku zawodowym.
Dotyczy to między innymi takich obszarów jak:
• finanse i bankowość,
• marketing,
• sprzedaż,
• IT,
• zarządzanie,
• komunikacja z klientem,
• praca zespołowa,
• spotkania biznesowe.
Dzięki temu mogę pokazać kursantom nie tylko, co dane słowo oznacza, ale również jak i kiedy rzeczywiście się go używa.
Tworzę scenki, dialogi i ćwiczenia dopasowane do kursantów
Jednym z elementów moich zajęć są autorskie scenki, dialogi i ćwiczenia komunikacyjne.
Nie tworzę ich przypadkowo.
Jeżeli pracujemy nad Business English, przygotowuję sytuacje związane z pracą:
meeting → presentation → negotiation → client communication → feedback → problem solving
Kursant może na przykład wcielić się w pracownika, który musi przedstawić problem podczas spotkania, odpowiedzieć na pytania klienta albo zaproponować rozwiązanie.
Z kolei podczas General English dla dorosłych mogę przygotować zupełnie inne sytuacje – związane z codziennym życiem, podróżami, small talkiem czy zwykłą rozmową.
Cel jest zawsze ten sam: nauczyć kursanta używać języka, a nie tylko rozpoznawać go w podręczniku.
Prawdziwe artykuły i materiały na lekcjach
Bardzo często sięgam po materiały, które powstały poza światem podręczników.
Może to być artykuł z magazynu biznesowego, tekst dotyczący aktualnych wydarzeń, materiał o technologii, pracy, finansach czy marketingu. Czasami wykorzystuję artykuły z prasy ogólnej, a jeśli temat jest interesujący dla kursanta – również materiały z popularnych magazynów czy portali rozrywkowych.
Nie chodzi o to, skąd pochodzi materiał.
Najważniejsze jest to, czy można na jego podstawie stworzyć wartościową lekcję.
Jeżeli znajdę ciekawy artykuł, nie daję go kursantowi po prostu do przeczytania.
Najpierw zastanawiam się:
• jakie słownictwo będzie przydatne,
• które wyrażenia warto wyjaśnić,
• jakie pytania można zadać,
• jakie tematy można dzięki niemu poruszyć,
• jakie elementy gramatyczne można przećwiczyć,
• jakie sytuacje komunikacyjne można stworzyć na jego podstawie.
Na tej podstawie przygotowuję własne ćwiczenia, pytania, zadania komunikacyjne, scenki i dyskusje.
Dzięki temu jeden autentyczny tekst może stać się punktem wyjścia do całej dynamicznej lekcji.
Business English? Sięgam po prawdziwy język biznesu
W przypadku Business English szczególnie chętnie wykorzystuję artykuły z magazynów i portali biznesowych.
Materiały dotyczące zarządzania, finansów, marketingu, technologii czy rynku pracy pozwalają kursantom zobaczyć, jak naprawdę wygląda język używany w świecie biznesu.
Możemy na przykład przeczytać artykuł dotyczący nowej technologii, a następnie:
poznać słownictwo → omówić treść → wyrazić własną opinię → przeprowadzić dyskusję → odegrać scenkę biznesową → rozwiązać case study.
W ten sposób język staje się częścią konkretnego kontekstu.
Case studies – czyli język w praktyce
Bardzo często wykorzystuję również case studies.
Dlaczego?
Bo samo poznanie słowa deadline nie oznacza jeszcze, że ktoś potrafi swobodnie porozmawiać o terminie realizacji projektu.
Dlatego tworzę sytuacje, w których kursant musi:
• przedstawić problem,
• wyrazić opinię,
• zadać pytanie,
• zaproponować rozwiązanie,
• zgodzić się lub nie zgodzić z rozmówcą,
• wyjaśnić swoje stanowisko,
• ustalić kolejne kroki.
Wtedy język zaczyna funkcjonować w sposób naturalny.
Kursant nie tylko poznaje nowe słownictwo. Zaczyna go używać.
General English też powinien być praktyczny
Autorskie materiały wykorzystuję nie tylko podczas Business English.
W przypadku General English dla dorosłych również przygotowuję ćwiczenia i sytuacje, które mogą przydać się w prawdziwym życiu.
Może to być:
• rozmowa telefoniczna,
• small talk,
• podróż,
• rozmowa ze współpracownikiem,
• wyrażanie opinii,
• umawianie spotkania,
• opisanie problemu,
• poproszenie o pomoc,
• rozmowa o zainteresowaniach.
Nie chcę, żeby kursant znał angielski tylko „na papierze”. Chcę, aby lekcje angielskiego przygotowywały go do sytuacji, z którymi naprawdę może spotkać się poza salą lekcyjną.
Chcę, żeby potrafił się nim posługiwać.
Materiały dopasowuję do konkretnej osoby
To jest dla mnie bardzo ważne.
Nawet dwie osoby na tym samym poziomie językowym mogą mieć zupełnie inne potrzeby.
Dlatego podczas zajęć obserwuję, z czym dana osoba ma trudność, czego potrzebuje więcej i w jakich sytuacjach chce wykorzystywać angielski.
Na tej podstawie modyfikuję ćwiczenia, dodaję własne materiały, przygotowuję dodatkowe scenki lub zmieniam kontekst zadania.
Dzięki temu lekcja nie jest po prostu kolejną stroną z podręcznika.
Jest lekcją przygotowaną dla konkretnego człowieka.
Podręcznik daje strukturę. Lekcja daje możliwość reagowania.
Na rynku dostępnych jest mnóstwo świetnych podręczników i materiałów do samodzielnej nauki. Self-study może być bardzo dobrym sposobem na rozwijanie języka.
Lekcja z nauczycielem daje jednak możliwość natychmiastowej reakcji, zadawania pytań, otrzymywania informacji zwrotnej, prowadzenia rozmowy i dostosowania materiału do konkretnej osoby.
Właśnie dlatego moje lekcje angielskiego często wyglądają inaczej niż klasyczne zajęcia oparte wyłącznie na podręczniku.
Dlaczego poświęcam na to tyle czasu?
Tworzenie własnych materiałów zajmuje więcej czasu niż korzystanie wyłącznie z gotowego podręcznika.
Ale dla mnie ma to sens.
Chcę wiedzieć, dlaczego robimy dane ćwiczenie i do czego kursant będzie mógł wykorzystać poznany język.
Dlatego kiedy przygotowuję materiały do GLOSARI, zadaję sobie pytanie:
„Czy mój kursant rzeczywiście wykorzysta to, czego właśnie się nauczył?”
Jeżeli odpowiedź brzmi „tak” – materiał zostaje.
Jeżeli nie – szukam innego sposobu.
Angielski, który można wykorzystać poza lekcją
Właśnie dlatego tworzę własne materiały w GLOSARI.
Łączę język angielski, realne sytuacje, moje doświadczenie zawodowe oraz indywidualne potrzeby kursantów.
Bo dla mnie nauka języka nie kończy się na wykonaniu ćwiczenia.
Chodzi o moment, kiedy kursant po raz pierwszy wykorzystuje poznane wyrażenie w prawdziwej rozmowie i myśli:
„Potrafię to powiedzieć po angielsku.”
Learn. Speak. Succeed.


